Owieczka Magda w szkole
Grzeszących upominać
W marcowy poniedziałek, kiedy byliśmy już po feriach, w naszej szkole wszyscy już wiedzieli, że zaczyna się Wielki Post. Na korytarzu wisiał duży fioletowy plakat: „W Wielkim Poście ćwiczymy serce!”, a w klasie siostra katechetka postawiła mały krzyżyk i pudełko z karteczkami.
– W Wielkim Poście – powiedziała – nie chodzi tylko o to, żeby czegoś sobie odmówić. Chodzi też o uczynki miłosierdzia. Jednym z nich jest grzeszących upominać, czyli pomóc komuś zobaczyć błąd i wrócić na dobrą drogę. Ale uwaga, nie chodzi o to, żeby go zawstydzić tym upomnieniem, ale żeby go uratować.
– To brzmi mądrze – pomyślała Owieczka Magda. – Tylko… jak to zrobić?
Odpowiedź przyszła szybciej, niż się spodziewała.
Na długiej przerwie w szkolnym sklepiku ustawiła się kolejka. Pachniały drożdżówki, a na półce stał koszyk z jabłkami. Owieczka czekała na swoją kolej. Nagle zobaczyła Jurka z równoległej klasy. Jurek rozejrzał się i szybko wsunął coś do kieszeni...
– On kradnie – pomyślała. – Zaraz powiem o tym wszystkim i będzie po sprawie!
Ale przypomniała sobie słowa siostry: nie zawstydzić, tylko pomóc.
– A może najpierw z nim porozmawiam? – zastanowiła się.
W tym samym momencie poczuła, jak serce bije jej szybciej, bo łatwo zrobić coś głupiego, a trudniej coś mądrego.
Wzięła głęboki oddech i podeszła do Jurka, który teraz stał przy szatni.
– Jurku… mogę cię o coś zapytać? – zaczęła niepewnie. Jurek drgnął i od razu zasłonił kieszeń.
– O co chodzi? – odparł.
Owieczka mówiła wolno, jakby układała zdania z klocków, uważając, żeby się nie rozsypały:
– Widziałam, że wziąłeś drożdżówkę i nie zapłaciłeś. Martwię się o ciebie.
– I co, polecisz zaraz na skargę, tak? – odburknął Jurek.
– Nie chcę cię upokorzyć – powiedziała. – Zaczyna się Wielki Post i wszyscy uczymy się wracać do dobra. A jednym z uczynków miłosierdzia jest upominać grzeszących… czyli powiedzieć komuś prawdę tak, żeby mógł coś naprawić.
Co było dalej? Jak Owieczka poradziła sobie z tym problemem i co na to Jurek?
Przeczytajcie koniecznie. W marcowym numerze znajdziecie całą tę opowieść.