Temat numeru
Moja (nie)ŚWIĘTA rodzina
Czasami zastanawiamy się, dlaczego rodzina, w której się urodziliśmy, nie jest święta. Uważamy, że wtedy wszystko byłoby łatwiejsze. Rodzice zawsze mieliby powody do radości, a brat i siostra od rana do wieczora byliby grzeczni i ani trochę nie psocili. A tu zdarzają się sprzeczki i złości, a może nawet małe złośliwości?
Wyobraźcie sobie, że każda rodzina ma swoje radości, uciechy i śmiechy, ale także zmartwienia, od których boli nie tylko głowa, ale i serce.
Takie też miała Święta Rodzina.
Matka Boża ze Świętym Józefem też się zamartwiali. Na przykład wtedy:
* Kiedy nikt nie chciał zaprosić ich do domu, gdy po męczącej podróży w końcu dotarli do Betlejem.
* Gdy uciekali aż za granicę, do Egiptu, żeby groźni żołnierze króla Heroda nie skrzywdzili ich Syna.
* Kiedy Pan Jezus się zgubił podczas powrotu z pielgrzymki do Jerozolimy...
Co dalej? Sami sprawdźcie. Otwórzcie numer grudniowy na stronach 4-5 i wszystko stanie się jasne.