Mój święty patron
Carlo Acutis i jego rajd do nieba!
Na pewno jechaliście kiedyś autostradą. Dzięki niej czas podróży się skraca i można szybciej dotrzeć do celu. Nasz święty, o którym chcę wam dziś opowiedzieć, nazywał Mszę Świętą autostradą do nieba! I chyba miał wiele racji. Bo dzięki Mszy Świętej i temu wszystkiemu, co z niej wynikało, dojechał do nieba, mając tylko 15 lat. Ci, którzy znali go osobiście, mówią, że Carlo wjechał tam z piskiem opon!