Hop! Do bajki skok!

Obowiązki Bajkostonogi Dominiki

Obowiązki Bajkostonogi Dominiki

Czego za nic w świecie nie lubiła robić Stonoga Dominika i jej rodzeństwo. I Jak to się stało, że zmienili swoje upodobania?

Bajkostonoga Dominika bardzo nie lubiła wynosić śmieci. Uważała, że jest to jedno z głupszych zajęć, jakie mogą wymyślić rodzice. Pech chciał, że to właśnie ona miała ten beznadziejny obowiązek na swojej liście. Do niej również należały zakupy w pobliskiej piekarni. No i niestety, podobnie jak wszyscy inni członkowie rodziny, musiała wkładać swoje skarpetki do kosza z praniem. Żadna dwunożna, ani nawet czworonożna istota nie ma pojęcia, jak wielkie jest to wyzwanie dla kogoś, kto ma sto nóg. Oczywiście codziennie wieczorem próbowała tego uniknąć, dyskretnie upychając skarpetki pod łóżkiem. Niestety, mama zawsze zachowywała czujność i stale pilnowała, aby w domu nie walały się stosy brudnej odzieży. Tata za to się gniewał, gdy ktokolwiek próbował się wymigiwać od swoich codziennych zadań. Koniec końców, mimo ogromnej niechęci, zawsze wszystko było zrobione na czas. Pewnego dnia to się jednak zmieniło.
Dominika wróciła właśnie ze szkoły, gdy usłyszała dźwięk telefonu...

I co było dalej?
Przeczytajcie na stronach 18-21 kwietniowego numeru "Małego Przewodnika". KONIECZNIE!