Hop! Do bajki skok!
Potargujmy się!
Kot Benek patrzył z niepokojem na pana Grzegorza. Lubił tego bajkopisarza z drugiego piętra; gdy zostawał pod jego opieką, zawsze mógł liczyć na dodatkową porcję kocich smakołyków w miseczce - ale też wiadomo było, że dojdzie do czegoś nieprzewidzianego.
Jak teraz, na przykład...
- Beniu, nie widziałeś kluczy? - Pan Grzegorz nerwowo przeszukiwał kieszenie. - Gdzie je mogłem położyć?
Benek zerknął znacząco w stronę łazienki.
- Może przy zlewie? - Pan Grzegorz ruszył energicznie w stronę kuchni.
- W kuwecie - miauknął kot.
Ale oczywiście nie został zrozumiany.
- Nie, nie ma ich! - rozległ się krzyk. - Może na balkonie?!
Pan Grzegorz przemaszerował przez korytarz i wszedł do salonu. Benek odprowadził go pełnym politowania wzrokiem.
- Też nie ma! - huknął pan Grzegorz. - Gdzie były, gdy zgubiłem je ostatnio?
Co dalej stąło się z kluczami, z panem Grzegorzem i kto komu pomógł?
Przeczytajcie w numerze 3/2015 "Małego Przewodnika" - KONIECZNIE!